Lunar Excursion Module - Lyrics
Wojciech Potentas
“Lunar Excursion Module”
Co miałeś na myśli Stanisławie Lemie
Pisząc “to twoje” gdy Ion znalazł Siebie?
I co chciałeś powiedzieć w Edenie
Gdy czarna wizja wznosiła płomienie?
Czemu sfera kryształów była necro?
Czy dlatego że każdemu się tam zeszło?
Czemu Solaris nosił imię Słońca?
Czemu Fiasko dotyczyło końca?
Czemu SoLaser tak słabo przerysowali
w Gwiezdnych Wojnach które niby ze stali?
Czemu osłony były jak domy balony?
Czemu w Śledztwie trup czasem beknie?
Czemu w Katarze śmierć śpi na okularze?
Czemu w wannie, wszystko zaszyfrowane?
Czemu w Megabitowej wszystko zhakowane?
Jak teraz.
Czemu Albatros ląduje prawie,
Jak Elona twór też ląduje…
prawie?
Czemu Szpital był “przemienienia”?
Czy to dzieciństwo się skończyło
czy zaczęła neofrenia?
Czemu wreszcie gaz wodór był klejnotem?
Przezroczystym jak diament albo coś co jest potem.
Gdy metalem jest i jak moneta wygląda on
Ściśnięty do granicy wodór wygląda jak
żelazny tron.
Chwała Ci Stanisławie Lemie
Że napisałeś to co teraz gra na antenie
O czym śpiewać mogę Ja
Dziękuję Ci
Lunar Excursion Module,
jak nazwałeś się Sam.
Komentarze
Prześlij komentarz